Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Chiny są największym pojedynczym krajem pochodzenia zgłoszeń znaków towarowych do EUIPO. Dla europejskich kancelarii ważniejsza od samej liczby zgłoszeń jest jednak odpowiedź na pytanie, co dzieje się później, gdy chiński właściciel znaku potrzebuje sprzeciwu, obrony, dowodów używania albo egzekwowania swoich praw w Europie.

W przypadku znaków towarowych i wzorów skalę chińskiego popytu widać bezpośrednio w danych EUIPO. W pierwszej połowie 2026 roku urząd odnotował rekordowe 166 214 zgłoszeń znaków towarowych i wzorów, o 4,7% więcej niż rok wcześniej. Chiny pozostały największym pojedynczym krajem pochodzenia zgłoszeń znaków towarowych, a w przypadku wzorów odpowiadały za 28,5% wszystkich zgłoszeń.

Jedno zgłoszenie nie oznacza oczywiście jednego zlecenia dla kancelarii. Część spraw przechodzi przez wyspecjalizowane chińskie agencje, które obsługują dużą liczbę klientów i przekazują europejski etap lokalnym pełnomocnikom.

Dane pokazują jednak coś ważnego: chiński popyt na europejską ochronę własności intelektualnej już istnieje, a dla kancelarii kluczowe staje się to, kto przejmie bardziej złożoną i wartościową część pracy, kiedy standardowa rejestracja przestaje wystarczać.

Dane pokazują rynek, który już działa

W pierwszej połowie 2026 roku do EUIPO wpłynęły 104 263 zgłoszenia znaków towarowych, o 8,4% więcej niż rok wcześniej, oraz 61 951 zgłoszeń wzorów, o 1% mniej niż w pierwszej połowie 2025 roku.

Liczba zgłoszeń znaków z Chin spadła w tym okresie o 12,4%, ale kraj nadal pozostał największym pojedynczym źródłem zgłoszeń. W przypadku wzorów udział Chin wyniósł 28,5%, przed Niemcami, Włochami i Stanami Zjednoczonymi.

Nie oznacza to, że Chiny składają więcej zgłoszeń niż cała Unia Europejska. Państwa członkowskie odpowiadają łącznie za większość zgłoszeń znaków towarowych. Znaczenie biznesowe tych danych jest inne: z żadnego innego pojedynczego kraju nie napływa do EUIPO więcej zgłoszeń, a za każdym z nich stoi podmiot, który chce posiadać prawo obowiązujące na rynku europejskim.

Część tych firm będzie później potrzebowała pomocy znacznie wykraczającej poza samo dokonanie rejestracji.

Europejski specjalista pojawia się już w procedurze

Podmiot spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego może zgłosić unijny znak towarowy, ale w wielu dalszych postępowaniach przed EUIPO musi działać przez profesjonalnego przedstawiciela z EOG.

Tworzy to regularny przepływ pracy między Chinami a europejskimi specjalistami, choć relacja z klientem może wyglądać bardzo różnie. Chińska firma może zamówić usługę w lokalnej agencji, która przekazuje europejską część sprawy kancelarii w Hiszpanii, Niemczech czy Polsce. Europejski pełnomocnik wykonuje wtedy pracę, podczas gdy kontakt handlowy i relacja z klientem pozostają po stronie chińskiego pośrednika.

Z punktu widzenia europejskiej kancelarii samo uczestnictwo w takim procesie daje pracę, ale większa wartość pojawia się wtedy, gdy chiński klient trafia do niej bezpośrednio ze sprawą wymagającą doświadczenia, oceny ryzyka i strategii.

Wartość rośnie, gdy sprawa przestaje być standardowa

Podstawowa elektroniczna opłata urzędowa za zgłoszenie unijnego znaku towarowego wynosi 850 euro za jedną klasę. Proces składania powtarzalnych zgłoszeń jest mocno wystandaryzowany, a konkurencja cenowa duża, dlatego dla europejskiej kancelarii bardziej interesujący moment przychodzi później.

Chiński producent elektroniki może przez kilka lat rejestrować znaki za pośrednictwem lokalnej agencji. Sytuacja zmienia się, gdy konkurent wnosi sprzeciw, pojawia się żądanie przedstawienia dowodów używania albo właściciel marki wykrywa sprzedaż produktów naruszających jego prawa.

Od tego momentu sprawa wymaga oceny argumentów drugiej strony, zebrania dowodów i decyzji, czy negocjować, bronić znaku czy zmienić strategię. Właściciel może potrzebować obrony przed unieważnieniem lub wygaśnięciem, przygotowania dowodów rzeczywistego używania, negocjacji ugodowych, współpracy z organami celnymi, koordynacji działań w kilku państwach albo egzekwowania praw wobec podmiotów kopiujących produkt.

W takich sprawach znaczenie zyskują doświadczenie konkretnego pełnomocnika, znajomość europejskich procedur i możliwość szybkiego przeprowadzenia klienta przez problem.

Wraz z marką rośnie zakres potrzebnej obsługi

Unijny znak może zostać uznany za wygasły, jeżeli bez uzasadnionej przyczyny nie był rzeczywiście używany w Unii przez nieprzerwany okres pięciu lat. Zgłoszenie dokonane w złej wierze może z kolei stanowić podstawę jego unieważnienia.

Dla firmy rozwijającej sprzedaż w Europie potrzeby związane z IP zmieniają się razem z biznesem. Marka może zaczynać od kilku produktów sprzedawanych przez marketplace, a po kilku latach działać w kilku państwach, korzystać z lokalnych dystrybutorów i posiadać znacznie większą wartość handlową. Wraz z tym rośnie znaczenie wcześniejszych decyzji dotyczących klas, zakresu ochrony, sposobu używania znaku i struktury portfela.

Amazon Brand Registry dobrze pokazuje praktyczną rolę znaku towarowego, ponieważ rejestracja może zapewniać dostęp do dodatkowych narzędzi ochrony marki i ułatwiać zgłaszanie naruszeń na platformie. Dla kancelarii bardziej wartościowa część rynku pojawia się jednak wtedy, gdy właściciel marki potrzebuje indywidualnej decyzji prawnej, strategicznej lub procesowej.

Strumień nowych zgłoszeń spada, ale spory dotyczą znaków zarejestrowanych w ostatniej dekadzie, a ten zasób tylko rośnie.

Kto może na tym skorzystać

Najbardziej oczywistymi beneficjentami są kancelarie i rzecznicy patentowi specjalizujący się w sporach dotyczących znaków, unieważnieniach, dowodach używania, ochronie wzorów, działaniach celnych czy egzekwowaniu praw.

Przewaga nie musi należeć do największej kancelarii. Chiński klient z konkretnym problemem może bardziej potrzebować wyspecjalizowanego zespołu w Madrycie, Warszawie czy Monachium, który zna konkretną procedurę, branżę albo lokalny rynek.

W tym miejscu pojawia się problem, który z perspektywy EnterChina widzimy również w innych kategoriach europejskich usług B2B.

Chiński klient i europejska kancelaria często szukają się w dwóch różnych środowiskach

Europejska kancelaria może mieć bardzo dobre doświadczenie przed EUIPO, klientów z wielu państw i silną reputację lokalną, a z perspektywy chińskiego klienta pozostawać trudna do rozpoznania.

Jej strona działa po hiszpańsku, niemiecku, polsku lub angielsku, treści powstały pod Google i pod klienta znającego europejski rynek usług prawnych, a opisy praktyk używają terminologii naturalnej dla lokalnych prawników.

Chiński przedsiębiorca zaczyna od własnego problemu i opisuje go po chińsku. Szuka odpowiedzi na pytania: co zrobić, gdy ktoś wniósł sprzeciw wobec mojego znaku w UE, jak udowodnić używanie znaku, jak zatrzymać podróbki na granicy albo kto może reprezentować moją firmę przed EUIPO?

Korzysta przy tym z chińskiej terminologii, chińskojęzycznych źródeł, lokalnych platform, artykułów branżowych i narzędzi AI. Europejska kancelaria i chiński klient mogą więc być dla siebie bardzo dobrym dopasowaniem, a mimo to nigdy się nie spotkać.

Dzieje się to przed pierwszym mailem, przed powstaniem shortlisty i przed rozmową o cenie. Jeżeli klient nie potrafi zidentyfikować kancelarii w momencie, kiedy definiuje swój problem i szuka możliwych rozwiązań, jej doświadczenie nie trafia później do porównania.

EUIPO pokazuje popyt, a rynek usług zaczyna się krok dalej

Same zgłoszenia nie pokazują jeszcze wartości rynku usług, ale pokazują skalę chińskiej aktywności i liczbę firm, które już posiadają europejskie prawa własności intelektualnej.

Dla kancelarii wartość rośnie wtedy, gdy chiński właściciel znaku trafia na problem, którego nie da się obsłużyć standardowym procesem i zaczyna szukać europejskiego specjalisty.

EUIPO liczy zgłoszenia, nie relacje z klientami. Dla europejskiej kancelarii wartość pojawia się wtedy, gdy chińska firma potrafi ją znaleźć właśnie w momencie, gdy prosta rejestracja przestaje wystarczać.

  EnterChina prezentuje europejskich dostawców usług B2B chińskim firmom planującym lub rozwijającym działalność w Europie. Na platformie Xijinmenhu (西进门户) ich oferta jest dostępna po chińsku, wraz z możliwością pierwszego kontaktu.

Źródła