Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Stan prawny na 11 września 2026.

Regulacje przyjęte w Unii Europejskiej w ciągu ostatnich dwóch lat mają dla chińskiego eksportera wspólny skutek, który rzadko bywa ich deklarowanym celem: coraz większa część pracy związanej z obecnością chińskiego towaru na rynku europejskim musi zostać wykonana w Europie.

W części przypadków prawo wymaga obecności podmiotu w UE. W innych obowiązek formalnie spoczywa na europejskim importerze, który potrzebuje danych i dokumentów od dostawcy. Kolejne zmiany wpływają na koszt bezpośredniej wysyłki z Chin albo tworzą nowe obowiązki dotyczące dostępności i danych produktowych.

Poniżej sześć zmian uporządkowanych według tego mechanizmu, ze wskazaniem, skąd w każdym przypadku bierze się popyt na lokalną usługę.

1. GPSR – bez osoby odpowiedzialnej w UE produkt nie trafia do obrotu

Mechanizm: przepis wymaga podmiotu z siedzibą w Unii.

Rozporządzenie o ogólnym bezpieczeństwie produktów (UE) 2023/988 stanowi w art. 16, że produkt objęty GPSR nie może zostać wprowadzony do obrotu w Unii, jeżeli nie istnieje podmiot gospodarczy mający siedzibę w UE i odpowiedzialny za określone zadania związane z tym produktem. Jego nazwa i dane kontaktowe muszą znaleźć się na produkcie, opakowaniu, przesyłce albo w dokumentacji towarzyszącej.

Do zadań tego podmiotu należy między innymi sprawdzenie, czy producent przygotował wymaganą dokumentację techniczną i spełnił obowiązki dotyczące informacji i oznakowania, udostępnianie dokumentów organom nadzoru rynku oraz współpraca przy działaniach dotyczących bezpieczeństwa produktu.

Producent z Chin musi więc wskazać podmiot rzeczywiście obecny w Unii i zdolny wykonywać te zadania wobec europejskich organów.

Wymóg egzekwują także platformy sprzedażowe. Brak prawidłowo wskazanej osoby odpowiedzialnej może prowadzić do ograniczenia lub usunięcia oferty, co wiąże ten obowiązek bezpośrednio z możliwością sprzedaży.

2. PPWR – obowiązki EPR pozostają krajowe

Mechanizm: rejestracja i rozliczanie opakowań odbywają się na poziomie państw członkowskich, a zasady dotyczące przedstawiciela trzeba sprawdzić na konkretnym rynku.

Rozporządzenie o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UE) 2025/40 stosuje się od 12 sierpnia 2026 r. i wprowadza wspólne ramy dla rozszerzonej odpowiedzialności producenta, ale wykonanie wielu obowiązków pozostaje związane z poszczególnymi państwami członkowskimi.

Producent z Chin musi sprawdzić osobno każdy rynek, na którym po raz pierwszy udostępnia opakowanie lub produkt w opakowaniu. Rejestracja, raportowanie ilości, opłaty i sposób zapewnienia odpowiedzialności producenta są powiązane z krajowym systemem EPR.

PPWR pozwala państwom członkowskim wymagać od producentów mających siedzibę poza UE wyznaczenia przedstawiciela do spraw rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Nie tworzy jednak jednego, automatycznego obowiązku wyznaczenia takiego przedstawiciela w każdym państwie UE dla każdego producenta z państwa trzeciego. Tam, gdzie producent spoza Unii przedstawiciela nie wyznaczy, obowiązki związane z EPR obciążają importera wprowadzającego towar na dany rynek.

Chiński sprzedawca kierujący sprzedaż do Polski, Niemiec, Francji, Hiszpanii i Włoch wchodzi więc w pięć krajowych systemów. Dla każdego z nich trzeba ustalić wymagania rejestracyjne, sposób raportowania i opłat oraz to, czy lokalne przepisy wymagają przedstawiciela.

Komisja zaproponowała dodatkowo zawieszenie stosowania części art. 45 ust. 3 do 1 stycznia 2035 r. Projekt pozostaje w procedurze legislacyjnej, a proponowane rozwiązanie zachowuje możliwość nakładania przez państwa członkowskie wymogów na producentów spoza UE albo stosowania wobec nich innych mechanizmów zapewniających identyfikowalność i egzekwowanie EPR.

W praktyce każdy rynek nadal trzeba obsłużyć osobno.

3. Cło 3 EUR od małych przesyłek – zmiana, która już działa

Mechanizm: zmiana ekonomiki bezpośredniej wysyłki z Chin.

Od 1 lipca 2026 r. małe przesyłki e-commerce o wartości do 150 EUR są objęte tymczasowym cłem ryczałtowym w wysokości 3 EUR. Kwota przypada na każdą odrębną klasyfikację taryfową towaru w przesyłce, a nie na samą przesyłkę.

Jeżeli paczka zawiera pięć takich samych koszulek sklasyfikowanych pod jednym kodem, cło wynosi 3 EUR. Jeżeli zawiera koszulkę i zegarek należące do dwóch różnych klasyfikacji, będzie to 6 EUR.

Rozwiązanie ma obowiązywać do 1 lipca 2028 r., kiedy towary o niskiej wartości zostaną objęte zwykłymi stawkami taryfowymi w ramach zreformowanego systemu celnego. Od 1 listopada 2026 r. obowiązkowe staną się również identyfikatory produktów w zgłoszeniach dotyczących e-commerce. Uzgodniona została także ogólnounijna opłata manipulacyjna od takich przesyłek, której wysokość Komisja ma jeszcze ustalić.

Przy zamówieniu zawierającym kilka różnych kategorii towarów koszt rośnie więc wraz z liczbą klasyfikacji taryfowych, a nie wraz z wartością zamówienia. Najbardziej odczuwają to modele oparte na bezpośredniej wysyłce wielu tanich produktów z Chin do europejskiego konsumenta.

Alternatywa nabiera w tym rachunku znaczenia: import większej partii towaru, odprawa w Europie i późniejsza realizacja zamówień z magazynu znajdującego się w UE.

Taki model tworzy lokalne zapotrzebowanie na magazynowanie, realizację zamówień, obsługę zwrotów, agencje celne, rejestracje VAT i dobór odpowiedniego modelu OSS. Towar znajdujący się już w magazynie w UE nie korzysta z IOSS, ponieważ IOSS dotyczy sprzedaży importowej przesyłek do 150 EUR wysyłanych z państwa trzeciego do konsumenta.

Przeniesienie zapasu do Europy wpływa także na sposób rozliczeń między sprzedawcą, importerem, marketplace’em, operatorem płatności i innymi podmiotami uczestniczącymi w sprzedaży. W zależności od modelu firmy pojawia się więc również potrzeba uporządkowania lokalnych płatności i przepływów finansowych.

Polskie firmy usługowe mają tu prawdopodobnie najwięcej do zyskania z całej listy. Polska dysponuje w tej kategorii zarówno kompetencjami, jak i fizyczną infrastrukturą: powierzchnią magazynową, zapleczem logistycznym i doświadczeniem w obsłudze towaru kierowanego na kilka rynków europejskich.

4. CBAM obowiązek po stronie importera, presja po stronie dostawcy

Mechanizm: europejski importer potrzebuje danych od chińskiego producenta.

Docelowy system CBAM obowiązuje od 1 stycznia 2026 r. Importerzy przekraczający próg 50 ton towarów objętych mechanizmem muszą uzyskać status upoważnionego zgłaszającego CBAM, raportować emisje wbudowane i kupować odpowiednią liczbę certyfikatów.

Obowiązek prawny spoczywa na europejskim importerze albo, w określonych przypadkach, jego pośrednim przedstawicielu celnym. Chiński producent nie staje się z tego powodu podmiotem raportującym wobec unijnych organów.

Importer musi jednak znać emisje wbudowane w sprowadzanych produktach i potrzebuje w tym celu danych pochodzących od producenta. Dostawca, który nie potrafi przygotować ich w wymaganej formie i zgodnie z odpowiednią metodyką, zwiększa koszt obsługi po stronie europejskiego odbiorcy.

Praca rozkłada się więc na dwie strony. U producenta jest to zebranie, przygotowanie i weryfikacja danych dotyczących emisji, u europejskiego importera — obowiązki związane ze statusem zgłaszającego, raportowaniem i certyfikatami CBAM.

5. EAA – dostępność dotyczy również sklepu internetowego

Mechanizm: nowa praca compliance przy sprzedaży bezpośredniej do europejskiego konsumenta.

Europejski akt o dostępności, czyli dyrektywa 2019/882, jest stosowany od 28 czerwca 2025 r. Obejmuje między innymi usługi handlu elektronicznego kierowane do konsumentów w Unii, a więc także własny sklep internetowy chińskiej firmy prowadzącej sprzedaż bezpośrednią na rynku europejskim.

Wymogi dotyczą sposobu korzystania ze sklepu: interfejsu, procesu zakupowego, prezentacji informacji oraz obsługi klienta. Ich wdrożenie może wymagać audytu, zmian technicznych i przygotowania dokumentacji dotyczącej dostępności.

Zakres wymaga jednak oceny indywidualnej, ponieważ dyrektywa przewiduje wyłączenie dla mikroprzedsiębiorstw świadczących usługi, a jej wdrożenie odbywa się poprzez przepisy krajowe. Szczegóły obowiązków, procedury nadzoru i sankcje mogą różnić się między państwami członkowskimi.

Chiński sprzedawca musi więc sprawdzić sklep pod kątem rynku, na którym faktycznie prowadzi sprzedaż, zamiast traktować zgodność jako jeden uniwersalny audyt dla całej Unii.

6. Cyfrowy paszport produktu — pierwsze twarde terminy już są

Mechanizm: rośnie ilość danych produktowych, które trzeba zebrać, uporządkować i udostępnić.

ESPR tworzy ramy dla stopniowego wprowadzania cyfrowych paszportów produktu dla kolejnych grup towarowych. Konkretne obowiązki będą pojawiać się wraz z przyjmowaniem aktów dotyczących poszczególnych kategorii.

Pierwszy wiążący termin przypada na 18 lutego 2027 r., od kiedy paszport baterii będzie wymagany dla baterii do lekkich środków transportu, baterii przemysłowych o pojemności powyżej 2 kWh oraz baterii do pojazdów elektrycznych.

Dla innych grup produktów harmonogram jest nadal rozwijany. Stal, tekstylia, opony i meble znajdują się w planie prac ESPR na lata 2025–2030, ale dokładne obowiązki i daty rozpoczęcia ich stosowania będą wynikały z kolejnych aktów prawnych.

Praca zaczyna się jednak wcześniej niż sam obowiązek paszportu. Producent musi wiedzieć, skąd pochodzą wymagane dane, kto je posiada w łańcuchu dostaw, w jakim formacie będą przechowywane i kto odpowiada za ich aktualność.

Zapotrzebowanie na usługi związane z danymi produktowymi, dokumentacją i przygotowaniem procesów compliance pojawia się zatem, zanim obowiązek obejmie konkretną kategorię produktu.

Co z tego wynika dla firmy usługowej w Europie

Sześć opisanych zmian działa przez różne mechanizmy, ale prowadzi do podobnego skutku biznesowego. Większa część obsługi chińskiego eksportu wymaga kompetencji znajdujących się po stronie europejskiej: znajomości miejscowych przepisów, rejestrów, procedur, infrastruktury i języka urzędowego.

Część tej pracy wynika bezpośrednio z prawa. Część powstaje po stronie europejskiego importera i jest przenoszona na dostawcę poprzez wymagania handlowe. Inne usługi stają się potrzebne wtedy, gdy zmienia się najbardziej opłacalny sposób dostarczania towaru do europejskiego klienta.

Przekłada się to na kilka wyraźnych kategorii usług:

  • Kancelarie i doradcy prawni – GPSR, przedstawicielstwo, dokumentacja, obowiązki EPR i kontakt z organami.
  • Doradcy podatkowi i księgowi – rejestracje VAT, OSS, rozliczenie importu i sprzedaży oraz obowiązki związane z CBAM.
  • Logistyka, magazynowanie i realizacja zamówień – import zbiorczy, odprawa, magazyn w UE, dostawa do klienta i obsługa zwrotów.
  • Compliance i certyfikacja – bezpieczeństwo produktów, dostępność, dokumentacja oraz przygotowanie danych do cyfrowych paszportów produktu.
  • Rozliczenia i płatności – organizacja przepływów finansowych przy lokalnej sprzedaży, współpracy z marketplace’ami i działalności na kilku rynkach jednocześnie.

Zastrzeżenie, którego nie warto pomijać

Pełnienie roli osoby odpowiedzialnej przy produkcie albo przedstawiciela w systemie EPR może wiązać się z własnymi obowiązkami wobec organów, koniecznością przechowywania i udostępniania dokumentacji oraz ryzykiem związanym z jakością współpracy z producentem.

Wejście w tę kategorię wymaga więc od kancelarii, doradców i innych firm usługowych oceny zakresu odpowiedzialności i sposobu wyceny ryzyka. Sam fakt istnienia popytu nie czyni z tych usług prostego rozszerzenia obecnej oferty.

Dlaczego chińska firma może tej usługi nie znaleźć

Kompetencje potrzebne do obsługi tych obowiązków są już dostępne w Europie. Z perspektywy chińskiego przedsiębiorcy znacznie trudniejsze może być ustalenie, która firma je posiada i jak do niej dotrzeć.

Chiński menedżer szuka partnera w chińskich wyszukiwarkach i mediach branżowych, przez WeChat, izby handlowe, doradców na miejscu i rekomendacje znanych kontrahentów. Coraz częściej zadaje również pytania chińskojęzycznym modelom językowym.

Polska firma usługowa opisuje swoje kompetencje przede wszystkim po polsku i po angielsku, na własnej stronie, w Google i na LinkedIn. Obie strony korzystają więc z różnych źródeł informacji i inaczej opisują ten sam problem biznesowy.

Widać to już na poziomie pojedynczego zapytania. Wyszukiwanie 清关 i wyszukiwanie „customs clearance” prowadzą do innych zbiorów wyników. Chińskie pytanie o obsługę EPR może ominąć polską kancelarię, która świadczy dokładnie taką usługę, jeżeli jej kompetencja nie została opisana w chińskojęzycznej warstwie informacji.

Sama kompetencja nie zawsze wystarcza więc, żeby firma pojawiła się przed chińskim klientem. Znaczenie ma również język, w którym usługa jest opisana, i kanał, w którym da się ją znaleźć.

EnterChina prezentuje europejskich dostawców usług B2B chińskim firmom planującym lub rozwijającym działalność w Europie. Na platformie Xijinmenhu (西进门户) ich oferta jest dostępna po chińsku, wraz z możliwością pierwszego kontaktu.


Artykuł opisuje stan prawny na dzień publikacji i ma charakter informacyjny. Nie stanowi porady prawnej ani podatkowej.