Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

W 2026 roku wyraźnie podniósł się próg wejścia chińskiego kapitału do Europy. Żaden z instrumentów, które go podniosły, nie zamyka rynku. Wszystkie podnoszą jednak poprzeczkę, którą inwestor musi przejść.

2 października 2026 upływa termin, w którym Komisja Europejska musi rozstrzygnąć sprawę przejęcia niemieckiego Ceconomy – właściciela sieci MediaMarkt i Saturn – przez chińskie JD.com. Transakcja warta około 2,5 mld dolarów jest pierwszym pogłębionym postępowaniem połączeniowym prowadzonym wobec chińskiego nabywcy na podstawie rozporządzenia o subsydiach zagranicznych (FSR). Komisja otworzyła je 28 maja; w lipcu, według Reutersa, przedstawiła formalne zastrzeżenia, a 20 sierpnia JD.com złożyło propozycję środków zaradczych – których treści nie ujawniono.

Ten sam kalendarz ma drugie dno. Komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič zapowiedział, że przed październikiem chce „wymiernych rezultatów” nowego mechanizmu konsultacji handlowych i inwestycyjnych z Chinami. Dwie ścieżki – polityczna i egzekucyjna – spotkają się więc w tym samym miesiącu i razem pokażą, gdzie w praktyce ustawia się nowy próg wejścia.

Dla firm i ich doradców to bardziej użyteczna rama niż medialny skrót „UE kontra Chiny”. Europa nie wycofuje się z chińskiego kapitału. Zmienia to, co trzeba udowodnić, żeby go wprowadzić.

Liczby idą w przeciwną stronę niż narracja

Chińskie bezpośrednie inwestycje w Europie osiągnęły w 2025 roku 16,8 mld euro — o 67 proc. więcej niż rok wcześniej i najwięcej od 2018 roku, wynika z corocznej analizy Rhodium Group i MERICS, która „Europę” definiuje jako UE-27 powiększoną o Wielką Brytanię. Europa odpowiadała za blisko jedną czwartą globalnych chińskich BIZ, wobec 17 proc. rok wcześniej.

Rosły obie ścieżki. Fuzje i przejęcia sięgnęły 7,9 mld euro (+89 proc.), inwestycje greenfield 8,9 mld euro (+51 proc.) i ustanowiły rekord, głównie dzięki fabrykom ogniw do samochodów elektrycznych. Motoryzacja odpowiadała za 7,6 mld euro, czyli 45 proc. całości, przy czym 93 proc. tej kwoty dotyczyło łańcucha dostaw EV. Największym odbiorcą pozostały Węgry (3,9 mld euro), przed Niemcami (2,5 mld) i Francją (1,9 mld) — przy czym udział dwóch największych gospodarek UE wyraźnie wzrósł.

Jeden wskaźnik studzi jednak ten optymistyczny obraz i warto zwrócić na niego szczególną uwagę: wartość nowo ogłoszonych projektów spadła do 5,2 mld euro wobec 16,9 mld w 2023 roku. Rekordowe wykonanie z 2025 roku to w dużej mierze realizacja decyzji podjętych wcześniej. Strumień decyzji nowych jest cieńszy – i to on będzie się teraz zderzał z nowymi warunkami wejścia.

Mechanizm konsultacji: rozmowa, nie odprężenie

29 czerwca 2026 w Brukseli minister handlu Chin Wang Wentao i Šefčovič ogłosili uruchomienie mechanizmu konsultacji handlowych i inwestycyjnych. Obejmuje cztery obszary: równowagę handlową i inwestycyjną, kontrolę eksportu, własność intelektualną oraz reformę WTO. Do tego dochodzi wspólny mechanizm monitorowania przepływów handlowych oparty na wymianie danych. Kolejne spotkanie na szczeblu ministerialnym zaplanowano na jesień 2026, tym razem w Chinach.

Na czerwcowym spotkaniu obie strony wymieniły listy problemów w dostępie do rynku. To istotny szczegół proceduralny: mechanizm jest z założenia transakcyjny – działa na konkretach, nie na deklaracjach. Šefčovič mówił wprost o „zaczęciu równoważenia relacji handlowej”, Wang Wentao apelował o powstrzymanie eskalacji.

Czego mechanizm nie robi: nie zawiesza żadnego z unijnych instrumentów. Postępowania FSR toczą się dalej, przegląd inwestycji zaostrza się niezależnie. Konsultacje są kanałem zarządzania tarciem, nie jego rozbrojeniem. Firma, która potraktuje czerwcowe otwarcie jako sygnał odwilży i zaplanuje transakcję pod dawne zasady, źle odczyta rynek.

Trzy warstwy nowego progu

Subsydia. FSR obowiązuje od 2023 roku, ale dopiero 2026 pokazał, jak wygląda w praktyce wobec chińskiego nabywcy. W sprawie JD.com Komisja bada preferencyjne finansowanie, ulgi podatkowe, dotacje i inne wkłady finansowe otrzymane w ciągu trzech lat poprzedzających ogłoszenie transakcji. Zastrzeżenia dotyczą dwóch mechanizmów: uwolnienia zasobów, które mogło poprawić pozycję ofertową nabywcy i zniechęcić konkurencyjne oferty, oraz wzmocnienia zdolności wnoszonych do podmiotu po połączeniu. To znaczy, że przedmiotem oceny nie jest sama cena, tylko historia finansowania spółki matki.

Przegląd inwestycji. 19 maja Parlament Europejski, a 8 czerwca Rada przyjęły zrewidowane rozporządzenie o kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych – rozporządzenie (UE) 2026/1386, opublikowane 26 czerwca, które weszło w życie 16 lipca 2026 r. i będzie zasadniczo stosowane od 17 stycznia 2028 r. Zmiana jest jakościowa. Wszystkie 27 państw członkowskich będzie musiało stosować mechanizmy screeningu obejmujące wspólny minimalny zakres sektorów i technologii wrażliwych, w tym produkty podwójnego zastosowania i technologie obronne, półprzewodniki, technologie kwantowe i określone zastosowania sztucznej inteligencji, surowce krytyczne, krytyczną infrastrukturę transportową, energetyczną i cyfrową, określone elementy infrastruktury finansowej oraz systemy wyborcze.

Rozporządzenie zamyka też tzw. lukę Xella: obejmuje inwestycje dokonywane przez spółki unijne kontrolowane ostatecznie przez inwestora spoza UE. Komisja może w swojej opinii proponować środki łagodzące – zmiany w strukturze zarządzania, ograniczenia praw głosu, ograniczenia dostępu do technologii, przechowywanie określonych danych na terenie UE – natomiast decyzję, wraz z ewentualnymi warunkami, podejmuje państwo członkowskie. Do 17 stycznia 2028 r. państwa członkowskie muszą dostosować swoje mechanizmy screeningu do wspólnego minimalnego standardu UE, co oznacza, że okres przejściowy jest teraz, a nie w przyszłości.

Reakcja po stronie chińskiej. 13 kwietnia 2026 weszło w życie rozporządzenie Rady Państwa nr 835 o przeciwdziałaniu nienależytej jurysdykcji eksterytorialnej państw obcych. Instrument daje Ministerstwu Sprawiedliwości prawo wydawania nakazów zakazujących podmiotom i osobom wykonywania określonych zagranicznych środków, pod rygorem ograniczeń w zamówieniach publicznych, imporcie i eksporcie, transferze danych, a także kar finansowych i wpisu na „listę podmiotów działających w złej wierze”.

Nie pozostał na papierze. W maju chińskie ministerstwa zastosowały go wobec postępowania FSR dotyczącego Nuctechu. 19 sierpnia – wobec sprawy JD.com, uznając transgraniczne czynności śledcze Komisji za bezprawne wykonywanie jurysdykcji eksterytorialnej i zakazując współpracy z nimi. Pekin wezwał UE do „skorygowania błędnych praktyk” i zapowiedział dalsze działania.

Kleszcze zgodności

Z tego zestawienia wynika najbardziej praktyczna konsekwencja całego roku. Chińska firma prowadząca transakcję w Europie może dziś znaleźć się między obowiązkiem przekazania Komisji dokumentacji finansowej a chińskim zakazem jej przekazania. Obie normy są wiążące. Obie mają sankcje. Żadna nie przewiduje wyjątku ze względu na drugą.

To nie jest ryzyko polityczne, które daje się opisać w slajdzie o otoczeniu regulacyjnym. To ryzyko operacyjne, które przekłada się na harmonogram, strukturę transakcji i treść umowy. Zmienia sposób, w jaki należy pisać klauzule o współpracy regulacyjnej, warunki zawieszające i podział kosztów przedłużającego się postępowania. Zmienia też to, kto po stronie sprzedającego bierze na siebie ryzyko, że nabywcy zabraknie nie chęci, lecz prawnej możliwości odpowiedzi.

Warto zauważyć, że JD.com nie wycofało się z transakcji. Złożyło zobowiązania. To zachowanie rynkowe, nie polityczne – i dobrze opisuje kierunek, w którym idzie cała kategoria: koszt wejścia rośnie, ale wejście pozostaje możliwe.

Co się faktycznie zmieniło dla doradców

Wejście chińskiego kapitału na rynek europejski przestało być kwestią prawa spółek z dodatkiem antymonopolu. Stało się procesem wielotorowym, w którym najdłuższą ścieżkę wyznacza dziś nie prawo konkurencji, lecz weryfikacja historii finansowania i kwalifikacja sektorowa.

Praktycznie oznacza to kilka rzeczy. Analiza subsydiów za trzy lata wstecz musi zaczynać się przed podpisaniem, nie po zgłoszeniu – dokumentacja finansowa chińskiej spółki matki jest zwykle rozproszona między poziomy administracji, których europejski zespół nie zna. Kwalifikacja sektorowa wymaga sprawdzenia nowego wykazu obowiązkowego, a nie tylko obowiązujących przepisów krajowego reżimu, bo różnica między nimi zniknie w trakcie życia wielu obecnie negocjowanych transakcji. Struktura inwestycji przez spółkę unijną nie pozwala już automatycznie wyłączyć transakcji z zakresu screeningu, jeśli ostateczną kontrolę sprawuje inwestor spoza UE. A ryzyko konfliktu jurysdykcji trzeba wycenić i przypisać w umowie, zamiast zakładać, że nie wystąpi.

Dobra dokumentacja nie gwarantuje zgody, ale jej brak coraz łatwiej zamienia transakcję w długie i kosztowne postępowanie.

Jesienne spotkanie ministerialne i październikowa decyzja w sprawie Ceconomy dadzą pierwszy realny odczyt tego, gdzie ustawił się próg. Do tego czasu bezpieczniej jest zakładać, że jest wyższy, niż wynikałoby z dotychczasowej praktyki.


EnterChina pomaga europejskim dostawcom usług B2B stać się widocznymi dla chińskich firm prowadzących działalność w Europie. Prowadzimy Xijinmenhu (西进门户) – chińskojęzyczną platformę, na której europejskie kancelarie, firmy podatkowe, compliance, logistyczne i inni specjaliści prezentują swoje usługi chińskiemu odbiorcy biznesowemu.

Chińskie inwestycje w Europie stają się bardziej złożone. Upewnij się, że firmy poszukujące lokalnego wsparcia mogą znaleźć Twoją specjalizację.